Od Pana Arkadiusza dostałam zamówienie na koszulkę którą nosił Michael Jackson w teledysku do piosenki “They Don't Care About Us”. Olodum , założyła grupa młodych ludzi z Brazylii w 1979 roku. W swoim statusie podając walkę z rasizmem opartą na muzyce zachęcającej do wzmocnienia poczucia własnej wartości i dumy wśród afro Brazylijczyków. Propagują również walkę o prawa obywatelskie dla wszystkich marginalizowanych grup społecznych, etnicznych.
Za nim zaprezentuję etapy wykonania koszulki podzielę się z Wami moimi wspomnieniami odnośnie postaci Michaela Jacksona. Pierwszym albumem jaki wysłuchałam w całości i to wielokrotnie był „BAD” i to w analogowym wydaniu na czarnej płycie długogrającej:) Kto dziś pamięta jeszcze takie sprzęty! Mój adapter „Artur” był rozgrzany do czerwoności po całodniowym słuchaniu. Płytę po długich prośbach i kocich oczach pożyczyła mi sąsiadka. Miałam jakieś 12 lat i pamiętam, że tańcząc (wygłupiając się) uważałam aby czasem nie ruszyć stołem i nie porysować płyty. Pamiętam też jeden z pierwszych , już polskojęzycznych wydań „Popcornu” w którym była mini-książeczka z plakatami Jacksona od początku jego kariery. W kiosku trzeba było się zapisać żeby na pewno dostać upragniony egzemplarz. W innym wypadku czekał „tour de kiosk” po całym mieście. Dużym sentymentem z pośród teledysków darzę „Smooth Criminal”, pierwszy raz widziałam go we „Wzrokowej liście Przebojów” Marka Niedźwieckiego. Cały tydzień czekało się z niecierpliwością na ten program. Dziś stacji muzycznych w brud tylko nie ma na co patrzeć, wszystkie klipy takie same i pełne gołych … ,ech. Czasem i dobrą piosenkę potrafią skutecznie obrzydzić. Wolę więc nie oglądać chyba, że VH1 aby powspominać stare czasy i klipy jak filmy. Fanką muzyki wszelakiej byłam dość mocną a od kiedy w moim domu pojawiło się video zaczęłam kolekcjonować klipy na kasetach. Dzisiaj już nie do obejrzenia bo nie mam video ale na nich nadal są: "Remeber the Time", "Erth Song", "Black or White", "Give in to me" (genialny rockowy kawałek ze Shlashem), oraz "Who Is it". Dzisiaj przechodzą mnie dreszcze kiedy słyszę “Hollywood tonight” jakby Król Popu zmartwychwstał . Klip rewelacyjny – w mojej opinii. Teraz czas n koszulkę.
Przyjrzałam się uważnie postaci Jacksona w teledysku aby uchwycić proporcje poszczególnych elementów koszulki. Korzystałam także ze zdjęć nadesłanych przez zamawiającego. Niestety nie zamieszczę ich na blogu, ponieważ nie znam ich internetowego źródła.
Z tyłu koszulki, wokół wycięcia Pan Arkadiusz zażyczył sobie hasło: IT DOESN'T MATTER IF YOU ARE BLACK OR WHITE. Po otrzymaniu koszulki, której dostawa niestety się przeciągnęła, zabrałam się do pracy. Szablony miałam już rozrysowane w komputerze, wydrukowałam je na próbę aby przyrównać je do wielkości koszulki. Jeden z „ludkowych” szablonów musiałam nieco pomniejszyć . Szablon na tekst z tyłu pleców tym razem oddałam do wycięcia specjaliście czyli ploterowi. Dziękuję bardzo Panu z drukarni, że potraktował moje zlecenie jako niecodzienne i obniżył do minimum cenę za wycięcie literek. Bez Pana uprzejmości nie wyszło by to tak dobrze! DZIĘKUJĘ :*
Koszulka jutro rusza w drogę do właściciela. Ja zabieram się za pisanie zaległych artykułów. Miłego dnia :)
Ps. Dzisiaj na imieniny od mojego męża dostałam, uwaga: o 8:12 przez listonosza przyniesiona paczka a w niej DVD z koncertem Dave Matthews Band (cały zespół) live "The Central Park Concert". Dzisiaj wieczór sofa pochłonie mnie w całości :)) Kochanie - DZIĘKUJĘ :*****
