środa, 16 maja 2012

Komiksowa postać z autografem


Witam Was serdecznie po długiej przerwie. Najważniejsze, że wróciłam już do zdrowia i mój mąż również. Ciężki to był czas ale cieszę się, że mija.
W tym samym tygodniu kiedy przyszły do mnie zdjęcia Dżemu od pana Grzegorza dostałam jeszcze jeden wspaniały prezent. Komiks „Spawn” z dedykacją i autografem od autora rysunków Szymona Kudrańskiego. Dla mnie jako fanki komiksów to prawdziwa perełka i myślę, że początek kolekcji (z takim życzeniem go orzymałam).




 Serię tą zaczęłam czytać dopiero na  studiach, kolega z roku dysponował początkowymi kilkunastoma częściami. Wszystkie oczywiście w języku angielskim. Po latach komiks został wznowiony. Scenariuszem zajął się Will Cartoln a rysunkami Polak, Szymon Kudrański. Proszę zapamiętać to nazwisko bo uważam, że jeszcze nie raz o nim usłyszycie. Grzegorz Rosiński przestał być jedynym znanym i uznanym polskim rysownikiem na świecie. 
Komiks otrzymałam w urodzinowym prezencie od wujka Szymona, Krzysztofa Kudrańskiego z którym na co dzień pracuję w Fundacji. Dziękuję Ci, Krzysztofie raz jeszcze za pamięć. 
Szymon zajmuje się także ilustracją serii „Peungin” opowiadającą o jednym z mrocznych bohaterów „Batmana”.


 Muszę przyznać, że rysunkowo bardzo ta seria mi się podoba, chyba nawet bardziej niż „Spawn”. Krzysztof przyniósł mi jeszcze do przeczytania w pełni autorski komiks Szymona,  pt.:„Repulse”


W środku znajdują się strony ze szkicownika, pokazujące pracę nad komiksem.
Gorąco polecam! Bardzo dobra mroczna fabuła, dialogi i rysunki pełne akcji i jakże odmienne w swojej stylistyce od pozostałych. W sumie każda seria jest inaczej rysowana i to jest najfajniejsze bo świadczy o tym, że artysta jest poszukujący, odważny i cały czas się rozwija.  Znalazłam kilka wywiadów z Szymonem w sieci i dla tych którzy chcą wiedzieć coś więcej zapraszam tu. Dodam, że udziela ich bardzo rzadko i to się chwali bo wszak artystę poznajemy poprzez jego dzieła a tych w medialnej ciszy powstaje coraz więcej. Zapraszam też na bloga Szymona na którym od czasu do czasu (nad czym ubolewam) prezentuje nowe  plansze komiksowe http://szymonkudranski.blogspot.com. Enjoy!
Długo czekałam z tym postem do publikacji aż nadarzyła się komiksowa okazja. Dostałam zamówienie na koszulkę w tej właśnie stylistyce. Za wzorzec posłużyły prace Roya Lichtensteina znakomitego amerykańskiego malarza, przedstawiciela pop artu. W mailu dostałam dokładne wytyczne wraz z czcionką do części literniczej. Komiksy uwielbiam ale nigdy nie próbowałam ich rysować. Postać wystylizowałam i pokazałam do korekty Krzysztofowi który również zajmuje się komiksem jako ilustrator. Dzięki niemu na postaci pojawiły się plamy światła, które nadały  twarzy więcej indywidualnych cech portretowanej. Koszulka ukończona i wysłana a tak powstawała.
Szkic komputerowy na który dopiero dzisiaj naniosłam wspomniane  plamy światła.

rozmieszczenie elementów

wycięte szablony liternicze

nakładanie na nie farby


po odjęciu szablonu, gotowe napisy

ramka

i jej malowanie


nałożona farba na całości

i gotowe :)

zarys postaci

i przy pracy


pełna sylweta

malowanie szczegółów







PS. Będzie dużo zdjęć w następnych postach ponieważ posiadam nowiuśki pięknie robiący zdjęcia aparat. Przeszczęśliwa jestem!

niedziela, 18 marca 2012

Spotkanie na szczycie:)


Czekałam na te zdjęcia z niecierpliwością, żywiąc głęboką nadzieję, że uda się sfotografować „Dwa DŻEMY”. I udało się!! Dzięki uprzejmości Pana Grzegorza, który dzisiaj przed południem przysłał mi zdjęcia z wczorajszego koncertu zespołu w Austrii, mogę je Wam zaprezentować. Zdjęcia ucieszyły mnie niezmiernie i wyrwały z przedwiosennej melancholii. W żołądku rozległ się trzepot motyli a artystyczną duszą zawładnęło uczucie, że: „mogę wszystko!” Czuję, że jakaś cząstka mnie również minionej soboty spotkała się z Dżemem. To taka moja koszulkowa metafizyka :)

Tydzień temu obchodziłam moje ehmm-te urodziny i zdjęcia te oraz miłe słowa w mailu są dla mnie kolejnym wspaniałym prezentem. Koszulki były wykonane specjalnie na koncert zespołu dla Pana Grzegorza i jego małżonki Pani Marzeny.
Pan Grzegorz napisał, że koncert był jak zwykle wspaniały a koszulki wzbudzały spore zainteresowanie wśród zgromadzonych licznie fanów!
Z całego serca dziękuję Pani Marzenie i Panu Grzegorzowi za możliwość publikacji zdjęć!!
:***
Autografy: Beno Otręba, Jurek Styczyński, Zbyszek Szczerbiński. 
A oto zrzut z początku pracy i efektu końcowego. Niestety zdjęcia nadal z komórki. Przepraszam za jakość. Z wykonaniem musiałam się trochę śpieszyć bo dni do koncertu przemijały zbyt szybko  a do tego pierwszy raz wysyłałam koszulki za granicę. Pracowałam praktycznie po nocach dlatego zdjęć z etapów pracy jest tylko tyle. Dobrze, że udało się skończyć wszystko w terminie :)




Gotowa koszulka Pana Grzegorza

Koszulka Pani Marzeny
Cała w skowronkach życzę wam równie udanej niedzieli! Do przeczytania :))