piątek, 12 sierpnia 2011

Wymianka z Asią :)


Dawno, dawno temu ... umówiłam się na wymiankę z Asią prowadzącą blog "Stawka większa niż szycie". Przedmiotami wymianki są satyryczna koszulka przedstawiająca jej zapracowanego męża, dla męża - to z mojej strony. Asia dla mnie wykona jedno ze swoich cudeniek a mianowicie piękny chustecznik. Wybrałam sobie już czerwony materiał w paski, który bardzo będzie pasował kolorystyką do mojego salonu. Cała nasza trójka jest alergiczna i gdy nadchodzi wiosna witamy ją triumfalnie kichającymi salwami. Chusteczki są wówczas w całym domu, po prostu wszędzie. To "wszędzie" szczególnie dotyczy mojej osoby - niestety :/
Teraz przynajmniej pudełko z wszędobylskimi chusteczkami będzie miało piękny wygląd. Już się nie mogę doczekać na listonosza :)
Asię bardzo przepraszam, że dopiero teraz wykonałam tą koszulkę. Kiedy umówiłyśmy się na wymiankę mój syn przestał sypiać w ciągu dnia. Zawalił mi się tym samym grafik. Najczęściej malowałam właśnie podczas jego południowej drzemki. Były to minimum 3 godziny, podczas których mogłam sporo rzeczy zrobić, namalować etc. Uratowały mnie Babcie które przyjechały i zajęły się domem oraz Tymkiem. Całuski dla Babuniek :*
Tak przebiegała praca nad koszulką dla Asi.

 To są szablony które wykonałam.

 Tak wyglądała koszulka po ich przeniesieniu.

 A tak po wstępnym podmalowaniu.

 To już gotowy portret razem z wszystkimi nazwami.

 Zbliżenie na detal kabla USB :)

Tak wygląda koszulka w całości i mam nadzieję że spełnia oczekiwania Asi a mężowi się spodoba.

JUTRO WIELKIE LOSOWANIE JUBILEUSZOWEGO CANDY!! 
-z samego rana bo potem wyjazd na wypoczynek :)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Przemiana


Pierwszy z zaległych postów czyli Jacob w przemianie. Historie powstania koszulki i jej projekt znajduje się tu. Trochę czasu minęło od zamysłu do realizacji :) Urodziny w maju a decyzja, że jednak ma to być Jacob zapadła końcem czerwca. Przypomnę tylko, że na projekt składa się zdjęcie aktora z plakatu promującego "Zaćmienie" oraz motywu malowanego przeze mnie wilka. Mam jednak nadzieję, że Patrycji koszulka się spodoba i będzie ją nosić równie często co jej siostra swojego Jamesa Blanta :)
Tak wyglądała realizacja koszulki. Tym razem w malarskich zmaganiach towarzyszył mi Tymek. Być może kiedyś przejmie pałeczkę po Mamie i zacznie wykonywać własne koszulki? Zobaczymy?

 Tak wyglądał szablon przed wycięciem....

 ...a tak po wycięciu.

 Nałożona farba podkładowa.

 Tymoteusz maluje Teletubisie w kolorowe kółka a Mama Wilkołaka :) Trochę za mały ten stół dla nas dwojga ale przynajmniej rękami się nie trącamy. Niestety dorwał się do Jacoba i namalował mu kółko, na szczęście białe i dało się zmyć.



GOTOWE!