"Alien" - tak właśnie nazwałam wzór, który widać na zdjęciu. Drugi, po "Ekstazie" bardzo dobrze się sprzedający. Pomysł wziął się z okładki płyty Anny Marii Jopek. Bardzo lubię wąskie kadry, fragmenty jakiejś większej całości. Taki fragment tworzy w swoich ramach nową opowieść, "nowy ląd". Pozostawia także odbiorcy uczucie niedosytu, niespodzianki - nie wiedzy o całości. Ten rodzaj kadrowania kompozycji, jest widoczny w moich fotografiach i grafikach. Zdjęcie wokalistki było dla mnie wyjściem do stworzenia obrazu o (w moim zamyśle) niepokojącym wyrazie. W oryginale było ono kolorowe, a ja bardzo lubię pracować w czerniach i szarościach dlatego z kserowałam okładkę. Pan w punkcie ksero miał ustawiony mocny kontrast do kopiowania tekstu. Po tym mocnym skontrastowaniu, zobaczyłam, wielkie, ciemne "obce" oko. Pomyślałam sobie, że to jest to! Bardzo lubiłam ten wzór i emocje jakie z sobą niósł. Zatrzymałam jedną koszulkę dla siebie. Nosiłam ją bardzo często. W niej właśnie zwiedzałam Wenecję. Byliśmy z mężem w podróży poślubnej, objechaliśmy w dwa tygodnie Włochy i południe Francji naszą dzielną Vektrusią. Koszulka zaliczyła też zwiedzanie Cannes. Ostatecznie na zawsze pozostała we Włoszech. Rok później wyjechałam na zbiórkę winogron do słonecznej Rivalty. Pewnego dnia, ktoś po prostu mi ją ukradł kiedy suszyła się po praniu :( Pozostaję w głębokiej nadziei, że służy tej osobie jako ulubiony strój i ma się dobrze.
Według mej specjalności, gruntownie o malowaniu na koszulkach (i nie tylko :) "100% Handmade!"
wtorek, 31 sierpnia 2010
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Muzyczna ekstaza
To najlepiej sprzedający się wzór u "Wujka Grześka". Pomysł na koszulkę zrodził się przypadkiem. Można by się dopatrywać WYŻSZEJ ingerencji. Najpierw malowałam tylko środkowy motyw. Podczas zaprasowywania, po prostu przypaliłam koszulkę :) Koleżanka mnie zagadała a miałam tylko na chwilkę "coś zobaczyć". Zostawiłam żelazko na koszulce, aby nie tracić czasu, bo zaprasowywanie trwało ok. 10 min. No i stety-niestety, powstało przebarwienie. Musiałam coś namalować w tym miejscu. Materiał był zniszczony nieodwracalnie. W kształcie tego odbarwienia był motyw z koszulki DMB nr1. Wpasowałam go symetrycznie po obu stronach. Główny motyw to szkic do mojej pracy dyplomowej z grafiki pt. "Męczeństwo Św. Sebastiana". Ostatecznie nie włączyłam go do pracy dyplomowej ale na koszulce przyniósł mi sukces. Pamiętam wiele osób z tą koszulką mijanych na ulicy. Najbardziej zdziwiła mnie dziewczynka ok. 12-13 letnia. Przyznam się, że nie myślałam iż przypadnie do gustu tak młodym osobom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

